Z tej powieści to powiedzmy, że fajne i ciekawe rozdziały to są tylko na początku, do najdalej 90-100 rozdziału, ale tak naprawdę to jest ich jeszcze mniej i ostatnie 50-60 rozdziałów też zrobiło się ciekawszych.Po przeczytaniu to w sumie nie bardzo mi się klei/układa cała powieść w to zakończenie, chociaż ostatecznie nie jest tak źle to gdybym miał wybór to nie zaczynałbym jej, środkowe 350 rozdziałów zmarnowany czas imo.